Blog

UCanCode – Inna Szkoła IT – czyli jaka?

Dostęp do najlepszych pracodawców, rozwój umiejętności miękkich i doradztwo HR – tym się różni UCanCode od typowej szkoły dla programistów. Ale nie musisz nam wierzyć na słowo. Zgłoś się już dzisiaj i sam sobie wyrób opinię.

Słysząc słowo „tournée”, myślimy o zespole rockowym koncertującym po świecie, aby wypromować swoją najnowszą płytę. Trudno sobie dziś wyobrazić, że w podobną trasę wyrusza wzięty naukowiec i jest w stanie wypełniać ogromne sale. Ale sto lat temu właśnie tak było. Gdy w roku 1918 Max Planck otrzymał Nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki, jeździł po całych Niemczech z odczytem na temat mechaniki kwantowej, powtarzanym słowo w słowo. Wkrótce szofer Plancka znał wykład na pamięć i zaproponował, by panowie zamienili się rolami. Uczonemu pomysł się spodobał, więc kolejny referat wygłosił jego kierowca, a on siedział na widowni w szoferskiej czapce. W pewnej chwili jeden z profesorów zgłosił się z pytaniem. Kierowca zachował zimną krew. „Nigdy nie przypuszczałbym, że w tak postępowym mieście jak Monachium zostanie zadane tak proste pytanie” – udał zdziwienie. „Poproszę mojego szofera, żeby na nie odpowiedział”.

Więcej niż wiedza szofera

Ta zabawna anegdota pokazuje dwa rodzaje wiedzy: powierzchowną, którą w niektórych przypadkach można się popisać, a nawet wywieść w pole wybitne audytorium (lub rekrutera), i taką, która bierze się z gruntownego przygotowania i doświadczenia. Powyższa historia ilustruje także różnicę między UCanCode a wieloma typowymi szkołami programowania. Jesteśmy od nich inni, bo dajemy prawdziwe kompetencje, a nie ich namiastkę i pozór. Zależy nam na tym, by absolwenci UCC byli dobrymi i pewnymi siebie koderami – w przeciwieństwie do swoich koleżanek i kolegów po marnych kursach, którzy tylko udają, że wiedzą i umieją, a jednocześnie drżą z obawy, że ich braki w wykształceniu zostaną wykryte. Niewątpliwie się to stanie – jeśli nie na rozmowie kwalifikacyjnej, to zaraz po zatrudnieniu, przy pierwszym rutynowym projekcie.

Ktoś może być kiepskim menedżerem, nauczycielem czy HR-owcem, a mimo to robić karierę i uchodzić za prawdziwego zawodowca. Branża programistyczna jest szczególnie niełaskawa dla syndromu wiedzy szofera. Oszustwa ma tu krótkie nogi. Weryfikacja następuje błyskawicznie. Nic nie pomoże przechwalanie się, szafowanie pustymi słowami, geniusz showmana. Albo piszemy wysokiej jakości kod, albo trzeba szukać szczęścia w innym fachu.

Kariera z hiperdopalaczem

Co z tego, że wiedza szofera nic nie kosztuje, skoro jest bezwartościowa? Dla odmiany za wiedzę specjalistyczną musimy zapłacić nakładem czasu i wysiłku umysłowego, ale to się opłaci. Stopa zwrotu z inwestycji jest niesłychanie wysoka, o czym przekonują rankingi płac IT – nawet na najniższych stanowiskach są one niezwykle atrakcyjne, zwłaszcza na tle innych grup zawodowych.

Pewnie zapytacie teraz: czy naprawdę dobrze opłacani nie są programiści o bogatym doświadczeniu i wieloletniej praktyce? Rzeczywiście, im dłuższy staż, tym lepsze wynagrodzenie. Ale wierzymy, że od tej reguły można zrobić wyjątek. Dlatego studenci UCC od razu wrzucani są na głęboką wodę – tworzą produkty i usługi na rzecz organizacji pozarządowych, które mają odpowiadać na realne potrzeby społeczne, rozwiązywać problemy i ułatwiać życie zwykłym Kowalskim. Jesteśmy przekonani, że zdobyte dzięki tym przedsięwzięciom umiejętności dobrze wyglądają w CV i otwierają drzwi do kariery.

O wyjątkowości UCanCode stanowi również to, że mamy niezawodnego partnera HR-owego: agencję doradczo-rekrutacyjną UCanGrow, której specjaliści przekazują uczestnikom zajęć tzw. umiejętności miękkie. Nie dość tego, UCG ściśle współpracuje z renomowanymi pracodawcami, w tym spółkami informatycznymi, producentami oprogramowania, ale też np. bankami. Nasi studenci uczestniczą w procesach rekrutacyjnych organizowanych przez te firmy i zasilają ich szeregi. Kiedy inne szkoły nie interesują się losami swoich absolwentów, my ułatwiamy najlepszym zawodowy start. Co jest czystą przyjemnością, skoro ludzie ci nie muszą urządzać przedstawień w stylu szofera Maksa Plancka, bo już teraz są profesjonalistami w każdym calu.